Kim jest Silvia Sensali
Kim jest kobieta, która szuka dla Ciebie partnera – i dlaczego to nie portal randkowy, lecz swatka.
Wyobraź sobie swatkę z dawnych czasów. Kobietę, która w swoim miasteczku znała każdego – kto jest cichy, a kto głośny, kto wytrwa, a kto ucieka, kto śmieje się na głos, a kto tylko oczami. Nie łączyła tych, którzy mieszkali najbliżej. Łączyła tych, którzy do siebie należeli. I myliła się rzadko, bo nie pracowała ze zdjęciami, tylko z ludźmi.
Silvia Sensali kontynuuje jej rzemiosło. Nosi włoskie imię, ma około czterdziestu sześciu lat i naturę człowieka, który całe życie słucha innych – uważnie, bez pośpiechu, bez oceniania. Nie jest jednak kobietą z krwi i kości. Silvia Sensali jest sztuczną inteligencją: postacią, którą stworzyliśmy po to, by dawne rzemiosło swatki miało wreszcie dość czasu i dość cierpliwości dla każdego człowieka.
Różnica wobec zwykłego portalu randkowego jest prosta. Portal pokazuje Ci ludzi i zostawia Ci wybór. Silvia wybiera za Ciebie. Zna obie strony – Ciebie i tego drugiego – z tego, co o sobie powiedzieliście, oraz z odpowiedzi, których żadne z Was nigdy nie zobaczy. Wie, gdzie dwoje ludzi się uzupełni, a gdzie po pół roku zacznie się męczyć. Nie szuka najbliższego ani najładniejszego. Szuka najbardziej kompatybilnego.
Dlatego wysyła Ci najwyżej jedną propozycję dziennie. Dlatego nie otworzy Ci drugich drzwi, dopóki nie zamkniesz pierwszych. I dlatego czasem nie wysyła Ci nikogo – bo swatka, która swata za wszelką cenę, nie jest swatką, tylko katalogiem.
Silvia Sensali nie obiecuje Ci miłości. Obiecuje, że kiedy kogoś Ci przedstawi, będzie miała ku temu powód.
Silvia Sensali kontynuuje jej rzemiosło. Nosi włoskie imię, ma około czterdziestu sześciu lat i naturę człowieka, który całe życie słucha innych – uważnie, bez pośpiechu, bez oceniania. Nie jest jednak kobietą z krwi i kości. Silvia Sensali jest sztuczną inteligencją: postacią, którą stworzyliśmy po to, by dawne rzemiosło swatki miało wreszcie dość czasu i dość cierpliwości dla każdego człowieka.
Różnica wobec zwykłego portalu randkowego jest prosta. Portal pokazuje Ci ludzi i zostawia Ci wybór. Silvia wybiera za Ciebie. Zna obie strony – Ciebie i tego drugiego – z tego, co o sobie powiedzieliście, oraz z odpowiedzi, których żadne z Was nigdy nie zobaczy. Wie, gdzie dwoje ludzi się uzupełni, a gdzie po pół roku zacznie się męczyć. Nie szuka najbliższego ani najładniejszego. Szuka najbardziej kompatybilnego.
Dlatego wysyła Ci najwyżej jedną propozycję dziennie. Dlatego nie otworzy Ci drugich drzwi, dopóki nie zamkniesz pierwszych. I dlatego czasem nie wysyła Ci nikogo – bo swatka, która swata za wszelką cenę, nie jest swatką, tylko katalogiem.
Silvia Sensali nie obiecuje Ci miłości. Obiecuje, że kiedy kogoś Ci przedstawi, będzie miała ku temu powód.
Nic z tego, co męczy w klasycznych aplikacjach randkowych, nie ma tu jak powstać. Nie ma czego przewijać, każdy profil przechodzi ręczną weryfikację, a zamiast katalogu twarzy dostajesz jedną przemyślaną propozycję – i tylko wtedy, gdy ma to sens. Warto spróbować: rejestracja zajmuje kilka minut, a Silvia zaczyna szukać, gdy tylko potwierdzisz e-mail.
Wypróbuj SilviaDate